Cafe - Bar Sydonia
Zapraszamy na:
Walentynki do Sydonii
Spędzisz tu mile czas przy romantycznej muzyce oraz pysznych deserach:
• Torciki z imieniem Walentynki
• Serca piernikowe
• Serduszka bezowe

Gości Online
Naszą witrynę przegląda teraz 1 gość 
Strona Startowa

Piekarnia Cukiernia Cafe Bar „Sydonia”

Założycielem zakładu był Henryk Knade (1948 r.). i jego syn Ignacy. Do roku 1955 r. zakład prowadził Henryk. Po śmierci ojca w 1957r.  zakład prowadzi Ignacy. W 1978 r. do spółki został wpisany Mariusz Knade, który prowadzi firmę wraz żoną Lucyną Knade. Zakład jest w ciągłym rozwoju, powstała kawiarnia „ Cafe Sydonia”, bardzo ceniona przez klientów. Wyroby piekarsko- cukiernicze cechuje wysoka jakość. Produkty wyrabiane są  tradycyjną metodą i recepturą.  Pan Ignacy  ma niezliczaną liczbę medali, odznak, dyplomów za pracę zawodową i artystyczną. Wyszkolił przeszło 100 uczniów. Pan Ignacy i Pan Mariusz są Mistrzami Cukiernictwa na bieżąco szkolą uczniów. Pan Mariusz wraz z żoną Lucyną otrzymali dyplomy od innych firm oraz odznakę rzemiosła Zrzeszenia Gospodarczego.

Historia Księżniczki Sydoni

Nazwa naszej firmy "SYDONIA" jest wyrazem wspomnień wielkich osiągnięć artystycznych młodzieży, rzemiosła technikum zawodowego i liceum ogólnokształcącego - członków "TEATRU PROPOZYCJI", pod kierownictwem Anny i Ignacego Knade.

Obraz z wizerunkiem Sydoni

SYDONIA była autentyczną postacią pochodzącą z zamożnego rodu pomorskiego. Sydonia zgodnie z życzeniem zgodnie z życzeniem ojca przebywała wiele lat na dworze księcia Filipa [1515-1560] w Wołogoszczy. Czwarty z kolei syn księcia najpiękniejszy Ernest - Ludwik, trochę marzyciel i melancholik, obdarzony pięknym głosem i grający na lutni, podbił serce pięknej Sydoni. A kiedy w porywie swych młodzieńczych uczuć obiecał dumnej szlachciance małżeństwo, zupełnie zniewolił ją ku sobie. Niestety, zabrakło mu tej siły charakteru i męskiej stanowczości, jaką wykazał w podobnej sytuacji jego kuzyn, Zygmunt August. Młody książę ugiął się pod naciskiem familii i ożenił się z córką księcia Brunszwiku, łamiąc tym samym swe książęce słowo dane Sydoni. Dla ambitnej Borkówny był to straszliwy cios. Opuszczając na zawsze dwór w Włogoszczy, rzuciła na cały ród pomorskich gryfitów klątwę. Przepowiedziała że pół wieku nie przeminie, a cała tak liczna wówczas dynastia zejdzie bezpotomnie z  tego świata.

" ZOBACZYŁAŚ SŁOŃCE"

ZOBACZYŁAŚ JAK KAT ŚCINAŁ SŁOŃCE
TO PRZYWILEJ
SZLACHCIANKI
NA STOSIE
GASŁA TWOJA MIŁOŚĆ
SKWIERCZAŁA NIENAWIŚĆ
KIEDY OSTATNIA KROPLA KRWI
ZASŁONIŁA DYMEM
OCZY GAPIÓW
DOGORYWAŁ SIERPNIOWY DZIEŃ
ROKU 1620
TEJ NOCY
SŁONY WIATR
POGRZEBAŁ RESZTKI POPIOŁU
W PIASZCZYSTEJ GLEBIE

POEMAT HISTORYCZNY
Stanisława Misakowskiego

 
Ankieta
Co najbardziej lubisz w Barze Sydonia?